Nie wiadomo dokładnie,
| |
Nie wiadomo dokładnie, gdzie znajdowała się ojczyzna praczłowiekowatych. Wiele danych wskazuje jednak na krainy Starego Świata, a w szczególności na południową, może nawet na południowo-wschodnią Azję. Tam właśnie, w południowo-wschodniej Azji, gdzieś w Indonezji czy na Półwyspie Malajskim, człowiek pierwotny lub Robinson, lądujący na bezludnej wyspie, miałby najmniejsze kłopoty z przeżyciem. Ze względu na klimat problem okrycia czy chroniącego od chłodu mieszkania nie byłby ważny, jeśli zaś chodzi o pożywienie, to owoce z roślin dziko rosnących mogłyby bez trudu zapewnić mu prawie pełnowartościową dietę. Zacznijmy od palmy kokosowej, której nazwa w języku san-skryckim znaczy: „Wszystko, co do życia potrzebne". Nie ma chyba rośliny, która by w tak wysokim stopniu na tę nazwę zasługiwała. Palma kokosowa chroni, ubiera i żywi. Chroni, gdyż dostarcza materiału do budowy domów. Z jej pni powstają zręby chat, z liści wyplatane są ściany, dach i płoty ogradzające podwórko. Z włókien zaś tzw. kojry (ang. coir) -- miękkiej okrywy orzechów - produkuje się grube wyroby tekstylne, maty, wycieraczki do nóg, dawniej tkało się też skąpe wprawdzie ubiory płci obojga, lecz wystarczające w tamtejszym klimacie.
| |